Za obozowiczami już tydzień międzygalaktycznej przygody!
Po awaryjnym lądowaniu w Mgławicy Feniksa czekało ich nie lada wyzwanie – odnalezienie się w nowych, trudnych warunkach. Załoga HASA musiała nie tylko zdobyć wodę i skonstruować filtry oczyszczające, ale również zadbać o ogień niezbędny do gotowania i przetrwania nocy.
Harcerskie umiejętności okazały się nieocenione. Członkowie załogi porozumiewali się szyframi i kodami, by zachować łączność i działali zespołowo w sytuacji kryzysowej. Współpraca i zaangażowane były tu kluczem do sukcesu!
Zakończyliśmy I turnus. Były wyróżnienia, a każdy odjeżdżający dostał dyplom i pamiątkowe zdjęcie drużyny. Po zmroku harcerze wspólnie obserwowali gwiazdy na plaży.
A Wy jaką rolę chcielibyście pełnić, będąc członkiem załogi HASA? Dowódca, a może technik?
Dajcie znać w komentarzu!













